Chirurgia jednego dnia Szpital Szczecin Zdroje

Grzeszki w Meksyku

Temat: Jarmoliński: szpital im. Wielkiej Orkiestry?
Czołem chłopaki ! Czy jesteście pewni, że chodzi Wam o szpital i chore dzieci? Jeśli nie wierzycie "Władzy" (i słusznie), to pofatygujcie się na wybory - najlepiej ze znajomymi i rodziną, a jeszcze lepiej dajcie się wybrać do Rady Miasta. A w sprawie szpitala: Jeśli mieszkasz na Lewobrzeżu to do Zdrojów masz daleko. Ale załóżmy że masz dziecko i wyjechałeś nad morze ... wsiadasz z dzieckiem i jedziecie do Szczecina, do szpitala dziecięcego. OBYDWA urazowe szpitale dziecięce są ZA Odrą, obydwa mosty jak zwykle zapchane. Karetka stoi, Ty w niej razem z wymiotującym dzieckiem. ... Zdrojach lub w Zdunowie. Po zachodniej stronie Odry są dwa takie oddziały - tylko przez mosty przejechać nie można. Naprawdę życzysz tego swoim dzieciom i wnukom?? To prawda, że to wstyd że chirurgia dziecięca Akademii Medycznej jest taka maleńka, ale nie zmienia to faktu, że połowa szczecińskich dzieci żyje na Lewobrzeżu. Prawobrzeże to przewaga seniorów. No i te dzieci z terenu i z pobytów nad morzem - w tym Twoje. Pomysł zostawienia chirurgii jednego dnia z nocną pomocą pediatryczną na Wojciecha jest naprawdę znakomity. Badania wymaga sporo dzieci, ale operacji tylko niewiele i to załatwi gładko PSK-1 (Unia Lubelska). Pomyśl o tym, gdy będziesz stał w korku na moście żeby wjechać do Szczecina (dziecko płacze i wymiotuje a Ty nie wiesz co robić) albo gdy będziesz próbował wyjechać ze Szczecina, tak jak to robi karetka Pediatryczna, gdy Ty czekasz na nią zaciskając zęby. Gdyby jechała ze Zdrojów, byłaby znacznie wcześniej – jakieś pół godziny. A to jest baaardzo dużo dla dziecka po urazie i rodzica załamującego ręce. Zespół z Wojciecha może spokojnie w całości pracować w Zdrojach. Już kilku lekarzy tam przeszło, podobnie jak ze szpitala...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,70,90473322,90473322,Jarmolinski_szpital_im_Wielkiej_Orkiestry_.html



Temat: Jarmoliński: szpital im. Wielkiej Orkiestry?
Jeden argument więcej: Jeśli mieszkasz na Lewobrzeżu to do Zdrojów masz daleko. Ale załóżmy że masz dziecko i wyjechałeś nad morze (Międzyzdroje, Świnoujście, Dziwnów – wybierz sam). Dziecko miało niewielki wypadek i ma złamaną rękę i stłuczoną głowę – wymiotuje. Przejadło sie czy może ze strachu czy ma obrzęk mózgu. Wzywasz karetkę, wsiadasz z dzieckiem i jedziecie do Szczecina, do szpitala dziecięcego. OBYDWA urazowe szpitale dziecięce są ZA Odrą, obydwa mosty jak zwykle zapchane. Karetka stoi, Ty w niej razem z wymiotującym dzieckiem. Przeklinasz. Myślisz – dlaczego u Boga Ojca nie ma urazówki dla dzieci po wschodniej stronie Odry, przed rzeką? I przypominasz sobie, że to Ty byłeś przeciwko szpitalowi – oddziałowi dziecięcemu w Zdrojach lub w Zdunowie. Po zachodniej stronie Odry są dwa takie oddziały - tylko przez mosty przejechać nie można. Naprawdę życzysz tego swoim dzieciom i wnukom?? To prawda, że to wstyd że chirurgia dziecięca Akademii Medycznej jest taka maleńka, ale nie ... chirurgii jednego dnia z nocną pomocą pediatryczną na Wojciecha jest naprawdę znakomity. Badania wymaga sporo dzieci, ale operacji tylko niewiele i to załatwi gładko PSK-1 (Unia Lubelska). Pomyśl o tym, gdy będziesz stał w korku na moście żeby wjechać do Szczecina (dziecko płacze i wymiotuje a Ty nie wiesz co robić) albo gdy będziesz próbował wyjechać ze Szczecina, tak jak to robi karetka Pediatryczna, gdy Ty czekasz na nią zaciskając zęby. Gdyby jechała ze Zdrojów, byłaby znacznie wcześniej – jakieś pół godziny. A to jest baaardzo dużo dla dziecka po urazie i rodzica załamującego ręce. Zespół z Wojciecha może spokojnie w całości pracować w Zdrojach. Już kilku lekarzy tam przeszło, podobnie jak ze szpitala miejskiego. Pzdr i do spotkania w korku przy wjeździe –...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,70,90473322,90473322,Jarmolinski_szpital_im_Wielkiej_Orkiestry_.html


Temat: Jarmoliński: szpital im. Wielkiej Orkiestry?
A może NAPRAWDĘ LEPIEJ mieć jeden szpital na prawobrzeżu?? Jeśli mieszkasz na Lewobrzeżu to do Zdrojów masz daleko. Ale załóżmy że masz dziecko i wyjechałeś nad morze (Międzyzdroje, Świnoujście, Dziwnów – ... jedziecie do Szczecina, do szpitala dziecięcego. OBYDWA urazowe szpitale dziecięce są ZA Odrą, obydwa mosty jak zwykle zapchane. Karetka stoi, Ty w niej razem z wymiotującym dzieckiem. Przeklinasz. Myślisz – dlaczego u Boga Ojca nie ma urazówki dla dzieci po wschodniej stronie Odry, przed rzeką? I przypominasz sobie, że to Ty byłeś przeciwko szpitalowi – oddziałowi dziecięcemu w Zdrojach lub w Zdunowie. Po zachodniej stronie Odry są dwa takie oddziały - tylko przez mosty przejechać nie można. Naprawdę życzysz tego swoim dzieciom i wnukom?? To prawda, że to wstyd że chirurgia dziecięca Akademii ... - w tym Twoje. Pomysł zostawienia chirurgii jednego dnia z nocną pomocą pediatryczną na Wojciecha jest naprawdę znakomity. Badania wymaga sporo dzieci, ale operacji tylko niewiele i to załatwi gładko PSK-1 (Unia Lubelska). Pomyśl o tym, gdy będziesz stał w korku na moście żeby wjechać do Szczecina (dziecko płacze i wymiotuje a Ty nie wiesz co robić) albo gdy będziesz próbował wyjechać ze Szczecina, tak jak to robi karetka Pediatryczna, gdy Ty czekasz na nią zaciskając zęby. Gdyby jechała ze Zdrojów, byłaby znacznie wcześniej – jakieś pół godziny. A to jest baaardzo dużo dla dziecka po urazie i rodzica załamującego ręce. Zespół z Wojciecha może spokojnie w całości pracować w Zdrojach. Już kilku lekarzy tam przeszło, podobnie jak ze szpitala miejskiego. Pzdr i do...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,70,90473322,90473322,Jarmolinski_szpital_im_Wielkiej_Orkiestry_.html


Temat: Jarmoliński: szpital im. Wielkiej Orkiestry?
Witaj Andreas. Jeśli chodzi o willę to nie wiem co będzie. Ale szpital na prawobrzeżu to co innego: Jeśli mieszkasz na Lewobrzeżu to do Zdrojów masz daleko. Ale załóżmy że masz ... ma obrzęk mózgu. Wzywasz karetkę, wsiadasz z dzieckiem i jedziecie do Szczecina, do szpitala dziecięcego. OBYDWA urazowe szpitale dziecięce są ZA Odrą, obydwa mosty jak zwykle zapchane. Karetka stoi, Ty w ... szpitalowi – oddziałowi dziecięcemu w Zdrojach lub w Zdunowie. Po zachodniej stronie Odry są dwa takie oddziały - tylko przez mosty przejechać nie można. Naprawdę życzysz tego swoim dzieciom i wnukom?? To prawda, że to wstyd że chirurgia dziecięca Akademii Medycznej jest taka maleńka, ale nie zmienia to faktu, że połowa szczecińskich dzieci żyje na Lewobrzeżu. Prawobrzeże to przewaga seniorów. No i te dzieci z terenu i z pobytów nad morzem - w tym Twoje. Pomysł zostawienia chirurgii jednego dnia z nocną pomocą pediatryczną na Wojciecha jest naprawdę znakomity. Badania wymaga sporo dzieci, ale operacji tylko niewiele i to załatwi gładko PSK-1 (Unia Lubelska). Pomyśl o tym, gdy będziesz stał w korku na moście żeby wjechać do Szczecina (dziecko płacze i wymiotuje a Ty nie wiesz co robić) albo gdy będziesz próbował wyjechać ze Szczecina, tak jak to robi karetka Pediatryczna, gdy Ty czekasz na nią zaciskając zęby. Gdyby jechała ze Zdrojów, byłaby znacznie wcześniej – jakieś pół godziny. A to jest baaardzo dużo dla dziecka po urazie i rodzica załamującego ręce. Zespół z Wojciecha może spokojnie w całości pracować w Zdrojach. Już kilku lekarzy tam przeszło, podobnie jak ze szpitala miejskiego. Pzdr i do spotkania w korku przy wjeździe – wyjeździe.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,70,90473322,90473322,Jarmolinski_szpital_im_Wielkiej_Orkiestry_.html


Temat: Jarmoliński: szpital im. Wielkiej Orkiestry?
Witam Doktorze i podziwiam zawziętość i niewiarę w dobre intencje kolegi - lekarza, jednego z nielicznych, któremu chce się coś zrobić dla Szczecina i Szczecinian. To prawda, że w Szczecinie tzw. ... może ze strachu czy ma obrzęk mózgu. Wzywasz karetkę, wsiadasz z dzieckiem i jedziecie do Szczecina, do szpitala dziecięcego. OBYDWA urazowe szpitale dziecięce są ZA Odrą, obydwa mosty jak zwykle zapchane. ... to Ty byłeś przeciwko szpitalowi – oddziałowi dziecięcemu w Zdrojach lub w Zdunowie. Po zachodniej stronie Odry są dwa takie oddziały - tylko przez mosty przejechać nie można. Naprawdę życzysz tego swoim dzieciom i wnukom?? To prawda, że to wstyd że chirurgia dziecięca Akademii Medycznej jest taka maleńka, ale nie zmienia to faktu, że połowa szczecińskich dzieci żyje na Lewobrzeżu. Prawobrzeże to przewaga seniorów. No i te dzieci z terenu i z pobytów nad morzem - w tym Twoje. Pomysł zostawienia chirurgii jednego dnia z nocną pomocą pediatryczną na Wojciecha jest naprawdę znakomity. Badania wymaga sporo dzieci, ale operacji tylko niewiele i to załatwi gładko PSK-1 (Unia Lubelska). Pomyśl o tym, gdy będziesz stał w korku na moście żeby wjechać do Szczecina (dziecko płacze i wymiotuje a Ty nie wiesz co robić) albo gdy będziesz próbował wyjechać ze Szczecina, tak jak to robi karetka Pediatryczna, gdy Ty czekasz na nią zaciskając zęby. Gdyby jechała ze Zdrojów, byłaby znacznie wcześniej – jakieś pół godziny. A to jest baaardzo dużo dla dziecka po urazie i rodzica załamującego ręce. Zespół z Wojciecha może spokojnie w całości pracować w Zdrojach. Już kilku lekarzy tam przeszło, podobnie jak ze szpitala miejskiego. Pzdr i do spotkania w korku przy wjeździe – wyjeździe.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,70,90473322,90473322,Jarmolinski_szpital_im_Wielkiej_Orkiestry_.html


Temat: Jarmoliński: szpital im. Wielkiej Orkiestry?
Brawo Julek ! Ale jest jeszcze jeden dla nich argument: Jeśli mieszkasz na Lewobrzeżu to do Zdrojów masz daleko. Ale załóżmy że masz dziecko i wyjechałeś nad morze (Międzyzdroje, Świnoujście, Dziwnów ... i jedziecie do Szczecina, do szpitala dziecięcego. OBYDWA urazowe szpitale dziecięce są ZA Odrą, obydwa mosty jak zwykle zapchane. Karetka stoi, Ty w niej razem z wymiotującym dzieckiem. Przeklinasz. Myślisz – dlaczego u Boga Ojca nie ma urazówki dla dzieci po wschodniej stronie Odry, przed rzeką? I przypominasz sobie, że to Ty byłeś przeciwko szpitalowi – oddziałowi dziecięcemu w Zdrojach lub w Zdunowie. Po zachodniej stronie Odry są dwa takie oddziały - tylko przez mosty przejechać nie można. Naprawdę życzysz tego swoim dzieciom i wnukom?? To prawda, że to wstyd że chirurgia dziecięca ... morzem - w tym Twoje. Pomysł zostawienia chirurgii jednego dnia z nocną pomocą pediatryczną na Wojciecha jest naprawdę znakomity. Badania wymaga sporo dzieci, ale operacji tylko niewiele i to załatwi gładko PSK-1 (Unia Lubelska). Pomyśl o tym, gdy będziesz stał w korku na moście żeby wjechać do Szczecina (dziecko płacze i wymiotuje a Ty nie wiesz co robić) albo gdy będziesz próbował wyjechać ze Szczecina, tak jak to robi karetka Pediatryczna, gdy Ty czekasz na nią zaciskając zęby. Gdyby jechała ze Zdrojów, byłaby znacznie wcześniej – jakieś pół godziny. A to jest baaardzo dużo dla dziecka po urazie i rodzica załamującego ręce. Zespół z Wojciecha może spokojnie w całości pracować w Zdrojach. Już kilku lekarzy tam przeszło, podobnie jak ze szpitala miejskiego. Pzdr i...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,70,90473322,90473322,Jarmolinski_szpital_im_Wielkiej_Orkiestry_.html


Temat: Jarmoliński: szpital im. Wielkiej Orkiestry?
Witaj „Wacek” Pewnie mieszkasz na Lewobrzeżu i do Zdrojów masz daleko. Ale załóżmy że masz dziecko i wyjechałeś nad morze (Międzyzdroje, Świnoujście, Dziwnów – wybierz sam). Dziecko miało niewielki wypadek i ma złamaną rękę i stłuczoną głowę – wymiotuje. Przejadło sie czy może ze strachu czy ma obrzęk mózgu. Wzywasz karetkę, wsiadasz z dzieckiem i jedziecie do Szczecina, do szpitala dziecięcego. OBYDWA urazowe szpitale dziecięce są ZA Odrą, obydwa mosty jak zwykle zapchane. Karetka stoi, Ty w niej razem z wymiotującym dzieckiem. Przeklinasz. Myślisz – dlaczego u Boga Ojca nie ma urazówki dla dzieci po wschodniej stronie Odry, przed rzeką? I przypominasz sobie, że to Ty byłeś przeciwko szpitalowi – oddziałowi dziecięcemu w Zdrojach lub w Zdunowie. Po zachodniej stronie Odry są dwa takie oddziały - tylko przez mosty przejechać nie można. Naprawdę życzysz tego swoim dzieciom i wnukom?? To prawda, że to wstyd że chirurgia dziecięca Akademii Medycznej jest taka maleńka, ale nie zmienia to faktu, że połowa szczecińskich dzieci żyje na Lewobrzeżu. Prawobrzeże to przewaga seniorów. No i te dzieci z terenu i z pobytów nad morzem - w tym Twoje. Pomysł zostawienia chirurgii jednego dnia z nocną pomocą pediatryczną na Wojciecha jest naprawdę znakomity. Badania wymaga sporo dzieci, ale operacji tylko niewiele i to załatwi gładko PSK-1 (Unia Lubelska). Pomyśl o tym, gdy będziesz stał w korku na moście żeby wjechać do Szczecina (dziecko płacze i wymiotuje a Ty nie wiesz co robić) albo gdy będziesz próbował wyjechać ze Szczecina, tak jak to robi karetka Pediatryczna, gdy Ty czekasz na nią zaciskając zęby. Gdyby jechała ze Zdrojów, byłaby znacznie wcześniej – jakieś pół godziny. A to jest baaardzo dużo dla dziecka po urazie i rodzica załamującego ręce. Zespół z Wojciecha może spokojnie w całości pracować w Zdrojach. Już kilku lekarzy tam przeszło, podobnie jak ze szpitala miejskiego. Pzdr i do spotkania w korku przy wjeździe – wyjeździe....
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,70,90473322,90473322,Jarmolinski_szpital_im_Wielkiej_Orkiestry_.html


Temat: Jarmoliński: szpital im. Wielkiej Orkiestry?
Cool down (ochłoń nieco). A może naprawdę będzie lepiej - i co przeprosisz potem Jarmolka? Jeden argument: Jeśli mieszkasz na Lewobrzeżu to do Zdrojów masz daleko. Ale załóżmy że masz dziecko ... obrzęk mózgu. Wzywasz karetkę, wsiadasz z dzieckiem i jedziecie do Szczecina, do szpitala dziecięcego. OBYDWA urazowe szpitale dziecięce są ZA Odrą, obydwa mosty jak zwykle zapchane. Karetka stoi, Ty w niej ... – oddziałowi dziecięcemu w Zdrojach lub w Zdunowie. Po zachodniej stronie Odry są dwa takie oddziały - tylko przez mosty przejechać nie można. Naprawdę życzysz tego swoim dzieciom i wnukom?? To prawda, że to wstyd że chirurgia dziecięca Akademii Medycznej jest taka maleńka, ale nie zmienia to faktu, że połowa szczecińskich dzieci żyje na Lewobrzeżu. Prawobrzeże to przewaga seniorów. No i te dzieci z terenu i z pobytów nad morzem - w tym Twoje. Pomysł zostawienia chirurgii jednego dnia z nocną pomocą pediatryczną na Wojciecha jest naprawdę znakomity. Badania wymaga sporo dzieci, ale operacji tylko niewiele i to załatwi gładko PSK-1 (Unia Lubelska). Pomyśl o tym, gdy będziesz stał w korku na moście żeby wjechać do Szczecina (dziecko płacze i wymiotuje a Ty nie wiesz co robić) albo gdy będziesz próbował wyjechać ze Szczecina, tak jak to robi karetka Pediatryczna, gdy Ty czekasz na nią zaciskając zęby. Gdyby jechała ze Zdrojów, byłaby znacznie wcześniej – jakieś pół godziny. A to jest baaardzo dużo dla dziecka po urazie i rodzica załamującego ręce. Zespół z Wojciecha może spokojnie w całości pracować w Zdrojach. Już kilku lekarzy tam przeszło, podobnie jak ze szpitala miejskiego. Pzdr i do spotkania w korku przy wjeździe – wyjeździe.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,70,90473322,90473322,Jarmolinski_szpital_im_Wielkiej_Orkiestry_.html


Temat: Jarmoliński: szpital im. Wielkiej Orkiestry?
nie można. Naprawdę życzysz tego swoim dzieciom i wnukom?? To prawda, że to wstyd że chirurgia dziecięca Akademii Medycznej jest taka maleńka, ale nie zmienia to faktu, że połowa szczecińskich dzieci żyje na Lewobrzeżu. Prawobrzeże to przewaga seniorów. No i te dzieci z terenu i z pobytów nad morzem - w tym Twoje. Pomysł zostawienia chirurgii jednego dnia z nocną pomocą pediatryczną ... wjechać do Szczecina (dziecko płacze i wymiotuje a Ty nie wiesz co robić) albo gdy będziesz próbował wyjechać ze Szczecina, tak jak to robi karetka Pediatryczna, gdy Ty czekasz na nią zaciskając zęby. Gdyby jechała ze Zdrojów, byłaby znacznie wcześniej – jakieś pół godziny. A to jest baaardzo dużo dla dziecka po urazie i rodzica załamującego ręce. Zespół z Wojciecha może spokojnie w całości pracować w Zdrojach. Już kilku lekarzy tam przeszło, podobnie jak ze szpitala miejskiego. Pzdr i do spotkania w korku przy wjeździe – wyjeździe.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,70,90473322,90473322,Jarmolinski_szpital_im_Wielkiej_Orkiestry_.html



img
\