chelm Koty adopcja

Grzeszki w Meksyku

Temat: zadyszka u kota - poważna choroba?
Kasiu, będę szczera i trochę postraszę. Kicia urocza, ale zanim podejmiesz decyzję, poczytaj wątki kotów z alergią pokarmową (conajmniej dwa mogę podrzucić). Upilnowanie dwóch kotów, gdzie każdy z nich ma inną ... pewność, że zbyt wielkich szaleństw nie będzie. W Lublinie mają kotkę do adopcji, ma amputowaną tylną łapkę. To czarna puchata Tiffany Poczytaj, pooglądaj może akurat się skusisz. Kicia jest śliczna, puchata ale z normalnym noskiem. Z transportem nie byłoby problemu, bo dziewczyna z Chełma (też ma 3-łapkę) studiuje zaocznie w Krakowie i często "służy" jako transport futrzaków na tej trasie. Jeśli się...
Źródło: krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=7878



Temat: Adopcja = usynowienie!
" />W ubiegłym roku organizowałem zbiórkę podpisów pod listem do Rzecznika Praw Obywatelskich z prośbą o interwencję (a conajmniej zajęcie stanowiska!) w sprawie nadużywania słowa adopcja w stosunku do zwierząt. Uzasadniałem to odnośnikami w Słowniku Języka Polskiego PWN i innych źródłach. Wszędzie adopcja oznacza USYNOWIENIE, nie jest więc możliwa w stosunku do kotów, psów i inncyh zwierząt. Na Lubelszczyźnie w ub. roku można było "adoptować" krokodyla, a nawet .... zabytkowy budynek w Chełmie! Trąbiły o tym media, zachęcając. Ponieważ nie należę do ludzi zbyt rozgarniętych, więc nie rozumiem jak można usynowić krokodyla lub kamienicę. Rozumiem jednak, jak negatywnie wpływa to na sens adopcji, jej spłycenie i "zszarganie" znaczenia tego gestu. Usynowić może człowiek - człowieka. Reszta, to manipulacja (odpowiedzialna czy też nie) miłośników zwierząt. Proszę o komentarz na ten temat. Proszę o listy. Dla porządku dodam, że mamy adoptowanego syna i mamy dwa psy i kota. Tylko syn jest adoptowany, reszta to po prostu nasi milusińscy, nasze ukochane zwierzaki, nasze psy i nasz kot. Nic ponadto. Adoptować to usynowić. Co Państwo na to?!
Źródło: forum.rodzinyzastepcze.org.pl/viewtopic.php?t=892



img
\